INSTRUKCJA OBSŁUGI JEST NIEPOTRZEBNA KIEDY RODZIC KIERUJE SIĘ SERCEM… (2)

Rodzicu,

Twoje dziecko, to kwiat, który wyrósł z ziarenka, a teraz wymaga pielęgnacji i jak najlepszych warunków do życia. Stosuj codziennie najlepszy preparat wspomagający rozwój – Miłość.

                                                                                                                                    K. Dorosz-Dębska

Przyglądając się relacjom dziecko – rodzice już od długiego czasu, zarówno od strony zawodowej, jak i tej prywatnej, obserwując, słuchając i badając literaturę w tym obszarze, mogę z największą powagą stwierdzić, że niezależnie czy będziemy mówić o prawidłowym rozwoju, wychowaniu, konsekwencjach czy nauce, to najważniejsza potrzeba i bezpieczna baza do dalszego życia, to Miłość! Miłość, która widoczna jest w codziennej opiece i trosce, w przytuleniu tak bez okazji, w pobłażliwym spojrzeniu, kiedy wazon wyląduje na ziemi, czasie poświęconym na wysłuchanie, że podarty przez kolegę rysunek to największa tragedia na świecie. To Miłość powoduje, że dziecko jest szczęśliwie, zdrowo rośnie, przyjmuje proponowane przez nas zasady, uczy się – lepiej czy gorzej, ale uczy, ma szacunek do innych ludzi, stworzeń i rzeczy, staje się mądrym, kierującym się sercem dorosłym.

W przepisie na wychowanie dziecka jest tylko jedna przyprawa o wielocząsteczkowym składzie – Miłość.

Jakkolwiek to nie brzmi, dla jednych zbyt górnolotnie, dla innych zbyt ogólnie, to fakt jest faktem, że jakiekolwiek działanie względem dziecka, wypowiedziane słowa, zastosowana technika wychowawcza, jeśli nie są w duchu nadrzędnej wartości jaką jest Miłość – nie przyniosą zamierzonych efektów. Mowa tu jednak o Miłości, jako dojrzałym uczuciu, wartości, która dobro człowieka i istot żyjących stawia na pierwszym miejscu, której podstawą jest szacunek. Miłości, która przejawia się w uczynkach i pozytywnym nastawieniu. Miłości, która rodzi się w sercu, która wie co jest dobre a co nie, która nie potrzebuje tysiąca doradców, która nie daje zdominować się lękowi, lecz ufa. Taka postawa rodzica stwarza warunki optymalne dla rozwoju dziecka. Miłością jednak nie jest zalanie dziecka nadopiekuńczością, narzucaniem własnego zdania ograniczającego jego swobodę, nie mówiąc już o stosowaniu kar fizycznych bądź innych formach upokorzenia dziecka w imię ‚dobrych intencji’, ‚dla jego dobra’ czy wypaczonego rozumienia miłości właśnie.

Ważne jest aby zrozumieć jedną zasadnicza kwestię: Nie tyle rozum, co serce winno stanowić wyznacznik tego, jak postępować z dzieckiem. Jak bowiem mawiał Mały Książę: Dobrze widzi się tylko sercem. To co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Nie wychowujmy narzucając dziecku swoje zasady ‚bo rodzic wie lepiej i gdybyś się posłuchał…’, nie kreujmy na siłę, że ma być ‚jakieś’ lecz przyjrzyjmy się jakie jest i wzmacniajmy jego zasoby, jego dobre strony. Najważniejsze bowiem, to być przy nim, budować więź, słuchać czego potrzebuje, wyjaśniać na czym polega ten świat, zaciekawiać i uwrażliwiać. A potem, kiedy przyjdzie na to pora, stopniowo wypuszczać spod swych skrzydeł. Aby to było możliwe i toczyło się własnym, naturalnym rytmem, rozum musi być na usługach serca, a nie na odwrót. Rozum daje nam narzędzia, serce wie kiedy i jak je zastosować. 

Kiedy dajemy się zdominować rozumowi nasza relacja z dzieckiem staje się szeregiem zakazów i nakazów, tego co ‚trzeba’ i ‚powinno się, bo tak wypada’, a czego absolutnie ‚nie wolno’. Każde zachowanie podlega ocenie, a w efekcie nagrodzie lub karze. Wówczas bardzo łatwo już do przyklejenia dziecku etykietki – a ta, czy dobra czy zła, to nigdy nie jest korzystna.

Język serca, to język zrozumienia i empatii. Serce odwołuje się do potrzeb, pyta czego potrzebujesz, czego chcesz, co będzie dla Ciebie czy dla mnie dobre, a co absolutnie zaszkodzi. Serce daje prawo do błędów, do robienia po swojemu i w swoim tempie, do szukania własnych odpowiedzi – daje wolność. Serce czuje, serce wie.

Rozum ma współpracować z sercem. Błędem jest sądzić, że się wykluczają. Tylko wówczas, gdy się przenikają stanowią niezastąpiony duet: serce stwarza ogóle środowisko rozwoju, rozum dostarcza narzędzi do pracy.

szkic 320160904

A w kolejny wpisie dla tych, którzy oczekują większych konkretów, będzie o ej wieloskładnikowej przyprawie. Co wchodzi w jej skład? O czym warto pamiętać a czego nie zapominać? Będzie o dojrzałej Miłości rodzicielskiej.

Katarzyna Dorosz-Dębska

Akceptuję
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Umożliwiają one prawidłowe działanie silnika strony. Każdy ma możliwość wyłączenia akceptacji cookies w ustawieniach swojej przeglądarki www, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.